Droga ku wolności…

Ilu z was zastanawiało się kiedyś po co istnieje w Polsce coś takiego jak obowiązek meldunku? Przepis, który nakazuje obywatelowi zameldowanie się (powiadomienie przedstawicieli władzy) o miejscu swojego pobytu? Przepis, który narzuca na obywatela takowy obowiązek jeśli zamieszkuje gdzieś więcej niż 3 dni…

Mnie wydaje się to chore i pachnie komunizmem (cały ten przepis jest z roku 1974) gdzie władza chciała wiedzieć wszystko o obywatelach – również to gdzie aktualnie się znajdują. Straszy ich karami finansowymi, więzieniem itp (coraz bardziej jedzie komuną).

Osobiście uważam, że władzy nic do tego gdzie aktualnie mieszkam – jedyne co powinno ją interesować to to, jaki jest mój adres korespondencyjny. To im mogę powiedzieć. W czasach kiedy ludzie coraz częściej zmieniają miejsce zamieszkania taki przepis nie ma sensu – trzeba by wymieniać wiele dokumentów, zawiadamiać mnóstwo instytucji itp – po prostu zmora. Co więcej uważam, że ten przepis ogranicza moje prawo do przemieszczania się – no bo w końcu jak już gdzieś jadę na więcej niż 3 dni to muszę lecieć do UM i im o tym powiedzieć – a to kosztuje czas ( = pieniądz) i wysiłek…

Postanowiłem, że przeciwstawię się tym przepisom. Nie wiem (jestem prawie pewien, że nie) czy moje zachowanie coś z tym kraju zmieni ale przynajmniej (i tu mam nadzieje) pokaże komuś ten problem…



Odsłuchaj posta z Iwoną.

Napisane przez: wolny

Komentarze: 4 do “Droga ku wolności…”

  1. 25 Listopad 2009 o godz. 20:19, Marek pisze:

    Też mam problem z meldunkiem.
    Prawie od dziecka mieszkam w tym samym miejscu.
    Dla urzędów nie ma problemu.
    Podaje miejsce zamieszkania i jest ok.
    Ale schody się zaczynają jak chcemy być aktywni.
    Chcę otworzyć małą firmę i zacząć na siebie zarabiać.
    Ale chciałem pożyczyć kilka tysięcy w bankach które udzielają
    pożyczek na start nowym firmom.
    I tu oczywiście problem.
    Kto pożyczy bezdomnemu?
    Nic nie znaczy,że mam gdzie mieszkać.
    Mam nawet dokumanty potwierdzające moje miejsce zamieszkania.
    Dla banków jednak jestem bezdomny.
    Czy to nie dyskryminacja?

  2. 26 Styczeń 2010 o godz. 18:56, miroslaw pisze:

    czy moge starac sie o paszport jezeli nie posiadam dowodu osobistego i zameldowania w kraju moj paszport konczy sie za 7 mc od 5 lat meszkam za granica gdzie pracuje w polsce jestem wymeldowany od 4 lat

  3. 14 Luty 2010 o godz. 22:27, anna pisze:

    No tak, ale ustawa z 1974 nakazuje obowiązek zameldowania się w miejscu zamieszkania. Przepis oczywiście w prezencie od okupanta dla niewolnika do dziś nie uchylony, ciekawi mnie czy nie może urząd na podstawie tej ustawy odmówić wydania dokumentu.

    pozdr

  4. 14 Luty 2010 o godz. 22:28, anna pisze:

    Z brakiem zameldowania (zapomniałam z rozpędu napisać).

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Reklama

Masz problem? Napisz!

Jeśli masz jakiś problem z adresem zameldowania lub po prostu polskimi urzędnikami napisz o tym na FORUM a na pewno pomogę Ci go rozwiązać.

Szukaj